Airgeddon – włamujemy się do mojej sieci WiFi – cz.III

Rozpoczął się mozolny długoterminowy proces programu airgeddon. Minęło kilka dni a hasła jak nie było tak niema. W cale się niedziwię, stworzenie słownika składającego się z małych liter i cyfr w składzie ośmio znakowym też było by niezłym wyczynem. Do tego trzeba by było mieć serwer zaopatrzony w kilkadziesiąt dysków kilku TB-ych.

Po utworzeniu takiej biblioteki trzeba by było jeszcze przemielić każde hasło przez program. Trwało by to napewno dłużej niż działanie airgeddon-a. Dlatego polecam użycie właśnie tego programu do sprawdzania poziomu bezpieczeństwa Twojej sieci Wi-Fi.

airgeddon

Poniżej wstawiam screen z airgeddon-a po 187 godzinach pracy. Jak widzicie rozpracowywane jest hasło na poziomie dopiero 6 znaku. Wyobraźcie sobie ile będzie trwało rozpracowywanie całego hasła. Ja w tym miejscu przerwałem pracę. Według moich obliczeń potrzeba ponad dwóch miesięcy, więc nie będę męczył komputera.

airgeddon

Jaki z tego można wyciągnąć morał?

Przedewszystkim trzeba mieć dobry sprzęt, zwykły komputer używany na codzień jest mało wydajny. Można jeszcze spróbować z popularnymi hasłami (w internecie takich wygenerowanych haseł jest mnóstwo), mimo wszystko nie nastawiał bym się na wielki sukces. Dużo ludzi jednak wymyśla dosyć trudne i bezpieczne hasła.

To tyle na temat airgeddona i jego możliwości. Może znacie inny szybszy sposób na złamanie hasła WiFi, jeśli tak podzielcie się wpisując pokrótce metodę w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.