Dieta Keto – i to co przewidziałem i czego się bałem

Kolejny tydzień na diecie keto za mną i co? Stało się to czego bardzo się obawiałem. Jedzenie cały czas te same, rygor ten sam, a waga co? Do góry. 110,5 tyle ważyłem wczoraj rano. Tego właśnie się obawiałem, przy każdej diecie zawsze waga leciała w dół potem nagle do góry. Tak samo jest i teraz, tylko tym razem trwało to dłużej. Jestem podłamany.

Będę dietę stosował jeszcze przez dwa tygodnie, jeśli waga nadal będzie szła w górę to uważam ją za bezcelową. Widać mój organizm jest z innej beczki i tak łatwo się nie poddaje. Zastanawiam się czy to nie jest po tej ilości leków jakie biorę codziennie rano. Może mój organizm nie wyrabia, tyle chemii. Sam nie wiem co o tym sądzić.

Moja dieta opiera się głównie na jajkach, tłustych serach i mięsie. Żadnego pieczywa, cukru, artykułów mącznych i ziemniaków, ryżów czy kaszy, dlatego sam nie mogę zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Zmniejszyłem też ilość posiłków na 3, każdy z nich nie przekracza 200 gram. Może ktoś z Was miał taką sytuację. Poddać się czy próbować dalej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post