Keto – dzień dziesiąty

Środa – pobudka o 5 rano bo siusiu, kupa szczeniaka. Na dworzu rześko, tak jak lubię. Siadam do stołu i myślę co kupić. W sumie w lodówce mam jeszcze trochę zapasów na keto. Pomyślałem że dokupię ogórka zielonego, mleko kokosowe, ser tłusty, słonecznika i jakieś bakalie.

Wczoraj wieczorem kurier przywiózł mi zamówioną wagę kuchenną. Koniec z potrawami na oko. Teraz dokładne ważenie i dopiero szamanko. Dziś też wlazłem na wagę i 110,8 kilograma. Jestem zadowolony.

Śniadanie

Napój ryżowo – kokosowy firmy Go Vege, tylko 100 ml bo strasznie dużo ma węglowodanów. Dlaczego taki wybór, bo w Biedronce nie było mleka kokosowego. Mięso z chrzanem 134g (ostatni słoik), i ogórek zielony obrany 56g. Ten posiłek musi starczyć do obiadu. Wartość odżywcza:

  • cholesterol: 0
  • tłuszcz: 26,01
  • węglowodany: 13,85
  • cukier: 8,01
  • białko: 19,39
  • kalorie 363
śniadanie keto

No i cóż, nigdy nie jest tak jakby sobie ktoś coś zaplanował. Miałem wytrzymać do obiadu bez drugiego śniadania i nieudało się godzinę przed obiadem tak mnie zaczęło ssać że musiałem zjeść 200g twarożek wiejskiego ze szczypiorkiem.

Obiad

Jeden pokrojony w plasterki pomidorek malinowy, 50g cebulki pokrojonej w kostkę i mięso mielone wołowo-wieprzowe smażone na oliwie z oliwek. Na wierzchu jeden plasterek sera żółtego (cheddar 10g). Wartość odżywcza:

  • cholesterol: 0
  • tłuszcz: 21,05
  • węglowodany: 10,94
  • cukier: 3,46
  • białko: 23,14
  • kalorie 309
obiad keto

Obiad nie bardzo mi się udał, pierwszy raz robiłem mięso mielone w ten sposób. Kotlet troszkę przypiekł mi się z jednej strony. Potrawa była w miarę smaczna i zjadliwa. Niestety po dwóch godzinach poczułem straszny ciężar na żołądku i robiło mi się nie dobrze. To pewnie efekt mięsa wołowo-wieprzowego. Nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłem takie mięso. Zawsze kupowaliśmy mielone z drobiu.

Kolacja

Filety z makreli w oleju roślinnym 170g, pozostałe ze śniadania mięso z chrzanem, do tego szpinak 88g. Wartość odżywcza:

  • cholesterol: 0
  • tłuszcz: 84,50
  • węglowodany: 4,56
  • cukier: 1,74
  • białko: 40,40
  • kalorie: 932
kolacja keto

Dzisiaj zjadłem w sumie 70% dziennego limitu w tym tylko 8% węglowodanów. Dieta działa, jestem najedzony i waga spada już trochę wolniej, ale jednak. Obawiam się tylko, żeby nie było tak jak z poprzednimi dietami. Chudłem, chudłem i nagle waga stanęła w miejscu i na tym koniec. Potem załamanie i po diecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post