Keto – dzień szósty

Wstałem o 6 rano z bólem głowy i wielkim głodem. To pewnie efekt wczorajszego niedojedzenia. Poziom cukru: 119, ciśnienie: 126/75, puls: 77. Śniadanie codziennie jem o 8 rano, głód muszę zapić wodą mineralną. Dziś nie czuję ani zmęczenia, ani nie jestem osłabiony. Po wejściu na wagę wynik pokazał 112,4, dlaczego? Prawdopodobnie to efekt przedwczorajszego przejedzenia. Jednym słowem nie mogę przekraczać limitu kalorii.

Jest godzina 7.00 teraz wybieram się do biedronki na zakupy, muszę zabezpieczyć posiłki na dzisiaj i na jutro. W planach mam zamiar kupić łososia, cytrynę, ogórki kiszone, mięsiwo, brokuły i jakieś tłuste sery.

Godzina 8.00 już po zakupach, lubię chodzić do biedronki tak rano, jest mało ludzi i spokojnie można się rozejrzeć i zrobić przemyślane zakupy. Nie ma tego harmidru i ciągle kłócących się niewiadomo o co ludzi. Czas na śniadanie.

Śniadanie

Dzisiaj połowa porcji mięsiwa, tym razem z dodatkiem cebuli. Poprzednio cały słoiczek był dla mnie zbyt duży i ledwo wchłonąłem. Do tego łyżka stołowa majonezu dekoracyjnego Winiary i niestety nie mogłem się oprzeć , kawa z jednej łyżeczki Jacobs Cronat Gold. W brew pozorom kawa też ma węglowodany, co prawda nie wiele, bo 0,02 g, ale jednak ma. Trudno.

  • cholesterol: 0
  • tłuszcz: 63,37
  • węglowodany: 3,57
  • cukier: 3,27
  • białko: 20,37
  • kalorie: 673
śniadanie

Jednym słowem śniadanie dosyć pożywne, no ale czeka mnie dzień pełen prac w tak zwanym obejściu. Muszę skosić trawnik do tego między czasie zająć się psem i kotem. Na szczęście w opiece nad zwierzętami pomogą mi dzieci, niefajnie by było najechać kosiarką na szczeniaka.

Działka skoszona w połowie, nie mam już siły resztę zostawiam na jutro. Teraz muszę przygotować sobie posiłek i napić się dużo wody. Niby nie ma słońca ale jest gorąco i duszno.

Drugie śniadanie

200 g filetów śledziowych wiejskich w zalewie z cebulką i olejem. To musi mi wystarczyć do spóźnionego o co najmniej godzinę. O 14 wyjeżdżamy na obiad do teściowej.

  • tłuszcz: 24,80
  • cholesterol: 0
  • węglowodany: 19 (sporo)
  • cukier: 18,40
  • białko: 20,80
  • kalorie: 392
śledzie wiejskie z cebulką

Nie było obiadu a ja mam prawie 41% kalorii całodziennego zasobu. W tym węglowodanów 8%, tłuszczy 76% i 16% białka. Za poradą muszę pomyśleć o włączeniu większej ilości warzyw. Co prawda zbytnio nie przepadam za nimi, ale jak trzeba to trzeba. Wszystkie warzywa które lubię są wymienione w sekcji: unikaj 🙂 Jak pech to pech.

Obiad

Obiad opóźniony o 3 godziny. W menu teściowa zaserwowała leczo z kiełbasą i łososia pieczonego w piekarniku. Oczywiście potraw było o wiele więcej, ale tylko te nadawały się tylko do diety keto. Jak wrócę do domu uzupełnię wartości kaloryczne. Wartość odżywcza:

  • cholesterol: 126
  • tłuszcz: 27,58
  • węglowodany: 13,01
  • cukier: 5,86
  • białko: 44,61
  • kalorie: 481
obiad

Kolacja

Dziś bez podwieczorka, zbyt późna godzina na obiad spowodowała ominięcie jednego posiłku. Na kolacje zjadłem drugą połowę ze śniadania, czyli mięso z dodatkiem cebuli 140 g. Nie wiem czy nie będę głodny, jeśli tak zapije to wodą mineralną.

  • cholesterol: 0
  • tłuszcz: 25,20
  • węglowodany: 2,10
  • cukier: 2,10
  • białka: 19,60
  • kalorie: 321

Podsumowanie dnia: dzisiaj było intensywnie, dopiero pod wieczór trochę odpoczynku, oprócz koszenia trawy miałem jeszcze do pokonania cztery piętra. Wchodzenie po schodach sprawia mi największe problemy. Nie dość że szybko się męczę to jeszcze trudność z podnoszeniem lewej nogi na wysokość stopnia. Wejście na czwarte piętro do dla mnie nie lada wyczyn. Zjadłem dzisiaj mniej, zmieściłem się też z węglowodanami w 10%, wypiłem 3 litry wody. Nie czuje zmęczenia i jestem najedzony, zastanawiam się czy od jutra nie pozostać przy pięciu posiłkach. Jeśli wytrzymam do jutra to tak zrobię. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post