O nas

Odkąd pamiętam zawsze towarzyszył mi aparat. Mój tata robił zdjęcia, traktował to jako dodatkowy dochód. Więc razem jeździliśmy po przedszkolach, ślubach i weselach, gdzie tata robił zdjęcia. Do dziś pamiętam te długie godziny w ciemni zrobionej z łazienki. Pomagałem wtedy tacie w wywoływaniu, a potem w suszeniu zdjęć.

fot. Sławomir Śmigielski
fot. Monika Śmigielska

To były fantastyczne czasy. Tata zaraził mnie swoją pasją, kupił mi mój pierwszy aparat „Ami” i zaczęła się moja fotograficzna historia. Potem była „Smiena” i na końcu mój ulubiony kiedyś „Zenit”.

Fotografowałem w szkole różne imprezy, wycieczki i inne okazje. Potem w wojsku, przez przypadek stałem się fotografem jednostki. Robiłem zdjęcia na różnych uroczystościach i dzieciom wyższych rangą żołnierzy.

Fotografowałem wszystko od aktów kobiet poprzez modeling do martwej natury i aglomeracji. W 2010 roku poznałem piękną kobietę o imieniu Monika. Na początku była moją modelką która często pozowała mi do różnych projektów. Chwilę później zaraziłem ją swoją pasją i okazało się że ma do tego dryg i niezłe oko. Oboje zaczęliśmy pogłębiać nasze hobby. Później ślub, dzieci i… koniec bajki 🙂 .Niestety jak to w bajkach bywa, kiedy jest pięknie to zawsze musi się coś spieprzyć.

W 2017 roku przeszedłem udar mózgu, w wyniku którego mam lewostronny niedowład. Strasznie utrudnia mi to życie, Po mimo licznych rehabilitacji wciąż mam problemy z utrzymaniem aparatu. Nie poddaję się! Walczę!

Minęły trzy lata, znów wróciliśmy do fotografii. Tym razem naszą pasję chcemy przerodzić w interes z którego mamy zamiar się utrzymywać. W planach mamy otworzenie studia w którym będziemy mogli spełniać nasze nowe pomysły i projekty. Mile widziani modele i modelki zwłaszcza do sesji TFP, przynajmniej na razie :).

Czyż nasze marzenie nie jest wspaniałe i godne realizacji?